Oliwia Godlewska - Beauty

beauty godlewska

  • Start

Urodziny! Part 1

Moi Kochani, dokładnie rok temu wystartował blog :) Z tej okazji postanowiłam przypomnieć Wam artykuły z poszczególnych kategorii, które cieszyły się największą popularnością. Nasze roczne podsumowanie zaczynamy od części Beauty.

Miejsce pierwsze zajął artykuł I love Senna

Z amerykańską marką współpracuję do dziś dzięki firmie Cosmedan. Co nowego w asortymencie Senna Cosmetics? Na uwagę zasługuje nowa kolekcja Code Glow - tworzy ją cudowny rozświetlacz w dwóch odcieniach, cała gama metalicznych cieni oraz piękne metaliczne pomadki.

cosmedan

Miejsce drugie to Królewskie ABC urody

Przyznam, że ten wynik mnie zaskoczył, nie sądziłam bowiem, że zainteresuje Was aż tak historia! Fantastycznie. Aktualnie zaciekawiły mnie dwie postaci kobiece - Katarzyna Medycejska oraz Maria Stuart. Ta pierwsza dbała o cerę wykorzystując specajlny płyn na bazie ogórka. Nie bez powodu - Katarzyna nie była urodziwa, miała wyłupiaste oczy i śniadą cerę, co nie było pożądane w tamtych czasach. Ogórek zaś ma właściwości rozjaśniające. Maria Stuart natomiast, czyli jej synowa, podobno przemywała twarz białym winem. 

katarzyna medycejska

maria stuart

Miejsce trzecie zajął artykuł W krainie zapachów części pierwszej oraz części drugiej

Wiecie już, jak dobierać zapachy, jakie nuty są wskazane dla poszczególnych typów urody, a jakie są nowości w tym sezonie? 

Na uwagę zasługuje Bloom marki Gucci. Nutę zapachową tworzy wiciokrzew, jaśmin, irys i tuberoza. Naprawdę piękny. Będzie wspaniałym dodatkiem dla Light Summer. 

gucci

Ciekawy zapach pojawił się także w asortymencie Diora - J'adore in Joy. Bardzo intrygująca kompozycja oparta na soli morskiej, neroli, ylang-ylang, tuberozie, jaśminie i brzoskwinii. Świetny dla typów wiosennych,np.: Clear Spring.

jadore

Nowy zapach Diora to także Miss Dior wersja 2017. Niestety, zawiódł mnie. Wersja poprzednia była niezwykle intrygująca, ta mnie bardzo rozczarowała. Oczywiście zdania mogą być podzielone, ponieważ te osoby, którym niekoniecznie podobała się poprzednia edycja, zakochały się w aktualnej (swoją drogą wielka szkoda, że marka wycofała poprzednika). To perfumy szyprowo-kwiatowe, który tworzą nuty cytryny, mandarynki, różowego pieprzu, pomarańczy, bergamotki, róży, jaśminu i paczuli. Może przypaść do gustu Soft Summer, albo Soft Autumn.

nathalie portman miss dior 2017

To tyle na dzisiaj, za tydzien zapraszam na podsumowanie w kategorii Fashion.

 

 

XLASE i sylwestrowe SOS

Miesiąc temu opisałam wam trzy zabiegi z wykorzystaniem platformy XLASE. Dzisiaj ciąg dalszy mych doświadczeń z laserem. Ty razem nieablacyjny resurfacing skóry. Coż to jest?

Zabieg ten ma na celu poprawę wyglądu starzejącej się skóry, likwidację lub spłycenie zmarszczek oraz ujędrnienie skóry. To jeden z najbardziej spektakularnych zabiegów odmładzających. Ablacyjne metody stosowane przez innego rodzaju platformy często przyczyniały się do długiej rekonwalescencji po takim zabiegu. Towarzyszyły mu bowiem: obrzęk, ryzyko przebarwień i odbarwień. XLASE to zupełnie inne działanie, pozbawione właśnie tych skutków ubocznych. Poprawia kondycję włókien kolagenowych bez uszkodzeń, które goją się wiele tygodni. Przeprowadzone badania kliniczne wskazują nawet na wzrost nowych włókien kolagenowych. Podobnie jak w opisywanych wcześniej zabiegach i ten polega na podgrzewaniu struktur głębokich skóry. Jest bardziej skuteczny niż popularny termolifting Zaffiro i można go połączyć z głowicą CPL, czyli fotoodmładzaniem. Czy może być coś lepszego?

Ja jestem zachwycona - poniżej przedstawiam wam zdjęcie sprzed miesiąca, po pierwszym zabiegu oraz aktualne, po drugim. Widzicie różnicę w stanie naczynek? Kolosalna zmiana!

naczynka

naczynka.jpg1

CPL to także doskonała broń w walce z trądzikiem - pospolitym i różowatym. Przed tobą studniówka i chcesz dobrze wyglądać? Czas na laser! Podczas zabiegów na trądzik wykorzystuje się różne mechanizmy skórne. Krótkie długości fal są pochłaniane przez porfirynę i wywołują zniszczenie bakterii Propionibacterium acnes. Fale o większej długości rozgrzewają wodę w skórze właściwej i powodują redukcję rozmiarów gruczołów łojowych, a w konsekwencji zmniejszenie ilości wydzielanego sebum. Jednocześnie aktywacja fibroblastów pobudza syntezę kolagenu i innych biomolekuł, co skutkuje poprawą jędrności i gęstości skóry i zapobiega ewentualnemu powstawaniu blizn potrądzikowych. Nie da się takich efektów osiągnąć za pierwszym razem, dlatego zwykle zaleca się 6 zabiegów co 2 lub 3 tygodnie. Jeśli zgłosisz się do specjalisty już dziś możesz dużo wypracować do dnia zabawy!

A na koniec dzisiejszego spotkania coś ekstra.

guinot.jpg2

Zapewne zastanawiacie się, jak szybko przygotować skórę przed Sylwestrem. Dobra kondycja skóry to świetna baza pod makijaż. Uwierzcie - nie ma lepszej. Żaden, powtarzam, żaden makijaż nie będzie wyglądał doskonale na niezadbanej, nieodpowiednio nawilżonej skórze. Co może was poratować?

Po pierwsze wolumetria - szybki lifting twarzy, o którym pisałam w poprzednim artykule.

Po drugie - Hydradermie Guinot. To zabieg, który odmładza rysy twarzy bez iniekcji! Genialny, naturalny lifting twarzy z rezultatami widocznymi już po pierwszej sesji. Zapewnia „rewolucję młodości” poprzez stymulację mięśni twarzy, poprawę ich napięcia w okolicach czoła, policzków, szyi i powiek. Działa jak delikatna sesja body buildingu. Daje impuls do wznowienia pracy mięśni, unosi rysy twarzy, tym samym nadając jej młodzieńczy wygląd. Po prostu super! Całość skłąda się z trzech etapów: drenażu detoksykującego: kosmetyczka przesuwa elektrodami kulkowymi po twarzy, co w widoczny sposób relaksuje mięśnie, usprawnia krążenie krwi i eliminuje toksyny; stymulacji mięśni: w czasie tej fazy mięśnie są delikatnie ćwiczone, aby odzyskać odpowiednią objętość i napięcie. Twarz jest zrelaksowana; masażu modelującego: kosmetyczka uzupełnia zabieg masażem modelującym, aby odżywić, zrewitalizować, napiąć i ujędrnić skórę.

guinot

guinot.jpg1

Szczerze polecam! A już za miesiąc kolejna odsłona możliwości XLASE.

XLASE - Piękno na 5+

Dzisiaj zaczynamy cykl artykułów, dotyczących zabiegów platformą laserową X-Lase Plus marki Biotech. Jak już wiecie, ambasadorką tego lasera jest pani Katarzyna Figura, która wygląda po prostu rewelacyjnie. Swoje wrażenia przedstawiła podczas jubileuszowej gali Feminarium Beauty Clinic (jeśli ktoś nie czytał zapraszam tutaj). Ja również poddaję się tym zabiegom i na bieżąco będziecie mogli śledzić efekty.

xlase.jpg8

Dzisiaj zatem pierwsza porcja wiadomości.

Najpierw wyjaśnię wam, czym jest X-Lase. To najnowocześniejszy i najwyższej medycznej  klasy sprzęt laserowy oraz właściwie impulsowe źródło światła. Jest bezpieczny. Laser może się kojarzyć z poparzeniami, nieprzyjemnymi i bolesnymi zabiegami, po których czasem nawet trudno wyjść z domu. Nie w tym przypadku. Aparatura wykorzystuje selektywną fototermolizę, bez uszkadzania okolicznych tkanek. Terapeuta dokonuje takiego wyboru długości światła, które będzie absorbowała docelowa tkanka, ale jednocześnie nie będzie absorbowana przez pozostałe struktury skóry. Czyli krótko mówiąc - działamy tam, gdzie jest to faktycznie potrzebne. Warto także podkreślić, że sprzęt jest produkcji włoskiej, a nie chińskiej i to wiele znaczy, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę bezpieczeństwo wykonywanego zabiegu. Dziś napiszę o moim pierwszym doświadczeniu z jedną z najnowocześniejszych głowic – głowicą CPL. Wiecie jaka jest różnica między CPL a IPL? IPL to sprzęt dużo starszy - taki pradziadek CPL. W zasadzie jest taki sam, ale nie do końca. Przede wszystkim to produkt nieprzewidywalny, w którym działa jeden mocny impuls świetlny, co oznacza większe ryzyko poparzenia. CPL to laser wykorzystujący światło kalibrowane, w którym impuls dzieli się na mniejsze podimpulsy, więc energia zostaje podzielona. Wyklucza to ryzyko poparzeń, sprzęt jest bezpieczny, a efekty o wiele lepsze niż przy jednym mocnym uderzeniu.

xlase

xlase.jpg1

Najpierw pani Maria Minicz z Feminarium Beauty Clinic wykonała fotoodmładzanie. Czułam się trochę dziwnie z blaszkami na oczach, a jeszcze dziwniej, kiedy poszedł pierwszy impuls. Błysk totalny! Można się jednak do niego przyzwyczaić. Poza tym nie ma żadnego innego dyskomfortu. Nic nie boli, czuć tylko fajne ciepełko (mniejsze lub większe).

xlase.jpg2

Czym jest fotoodmładzanie? Termolifting poprawia napięcie skóry oraz redukuje głębokość i ilość zmarszczek. CPL powoduje selektywne uszkodzenia termiczne struktur warstwy brodawkowatej oraz siateczkowatej skóry właściwej, w celu pobudzenia aktywności fibroblastów oraz syntezy nowych włókien kolagenowych i innych biomolekuł. To bardzo mądrze brzmi, ale właśnie to pobudzenie kolagenu jest kluczem do sukcesu. Efekty zabiegów fotoodmładzania są gwarantowane i spektakularne, szczególnie w przypadku skór z oznakami braku jędrności oraz utraty objętości. Powiem wam - widać różnicę już po pierwszym zabiegu, naprawdę! Moje "śmieszki" wokół oka zmniejszyły się!

xlase.jpg3

Kolejnym działaniem było zamknięcie naczynek. Zmora, nie tylko moja. Można maskować makijażem, ale latem bardzo mnie to denerwuje, ponieważ wówczas stosuję lekki makijaż, zatem siła krycia jest dużo mniejsza. Jeśli natomiast udaję się w podróż, w ogóle rezygnuję z makijażu, bo bardziej przeszkadza niż pomaga. Niestety, przeszkadza wtedy także czerwona plamka na policzku...

Jak wygląda zamykanie naczynek? Impulsy są mocniejsze. Fala świetlna wnika do skóry właściwej, co powoduje koagulację naczyń włosowatych, nawet na dużych głębokościach. Ponadto absorpcja melaniny zmniejsza się, naskórek ulega słabszemu rozgrzaniu, a koncentracja energii świetlnej w kierunku naczyń krwionośnych skóry właściwej ulega zwiększeniu. Parametry X-Lase gwarantują skuteczną i bezpieczną terapię. Małe naczynia ulegają koagulacji natychmiast podczas jednej sesji zabiegowej, natomiast większe naczynia wymagają serii kilku zabiegów. I znowu - już po pierwszym razie widzę różnicę! W dodatku nie robią się żadne strupki jak przy innych sposobach zamykania naczynek, a to bardzo duży plus.

xlase.jpg5

Trzecim i ostatnim zabiegiem było poprawienie owalu twarzy. No i tutaj to zaniemówiłam powiem wam! Nie tylko ja, bo pani Maria także. Efekt wow. Na zdjęciu poniżej widzicie lewą część twarzy po laserze i prawą przed. Jest różnica? :)

xlase.jpg4

Wolumetrię wykonuje się tylko na dolne partie twarzy. To alternatywa dla zabiegów opierających się na wstrzykiwaniu kwasu hialuronowego. Tutaj nadaje się objętość tkance, pobudzając włókna kolagenowe poprzez stymulowanie światłem. Powolnie podgrzewa się wodę w skórze poddawanej naświetlaniu, co wpływa na skręcanie kolagenu.

Po wszystkich zabiegach przeprowadzonych trzema różnymi filtrami CPL skóra nabrała blasku i zrobiła się super gładka. Dodatkowe zalety to także zamknięcie porów - ja akurat nie mam z tym problemów, to dodatkowy efekt wygładzenia, ale jeśli ktoś się boryka z rozszerzonymi porami, co nie jest niestety estetyczne - laser jest świetnym rozwiązaniem.

Poniżej zdjęcia innej klientki, która także poddała się tym samym zabiegom co ja.

xlase.jpg6w

xlase.jpg7w

Nieźle, prawda? To samo oko przed i tuż po. 

To na razie tyle. Ciąg dalszy w grudniowym artykule. Sama już się nie mogę doczekać, bo jestem zachwycona - a to dopiero początek!

Życie jest piękne. Ja też :)

Jesienna pielęgnacja - kwasy

Jesień zagościła na dobre, zatem można pomyśleć o regeneracji skóry po lecie i o dobroczynnym dla niej złuszczaniu. Takie możliwości daje użycie produktów z kwasami. Kwasy złuszczające usuwają zewnętrzne warstwy naskórka, zrogowaciałe, martwe komórki. Tym samym też pobudzają głębsze warstwy skóry do odnowy. W taki sposób nasza skóra pięknieje. Nie jest to oczywiście efekt natychmiastowy, a wynik konsekwentnego działania i cierpliwości.

Kwasy są działaja korzystnie, ponieważ odmładzają, rozjaśniają przebarwienia, spłycają zmarszczki, zmniejszają pory, poprawiają nawilżenie skóry, rozświetlają, dają gładkość, zwiększają także skuteczność innych preparatów.

Jakie są podstawowe rodzaje kwasów?

AHA - rozjaśniają, wpływają na nawilżenie, wygładzają i wyrównują koloryt. Tę grupę tworzą kwasy: glikolowy, migdałowy, owocowe i mlekowy.

kwas migdaowy

serum aha

BHA - skuteczne w walce z trądzikiem, zanieczyszczeniami skóry i rozszerzonymi porami. Dodatkowo zadziałają też odmładzająco. Kwasem tym będzie salicylowy.

PHA - posiadają wszystkie cechy kwasów AHA, są jednak łagodniejsze, mają także bardzo silne właściwości nawilżające. Z racji delikatniejszego działania mogą je stosować osoby o wrażliwej czy naczynkowej cerze. Ta grupa to kwas laktobionowy i glukanolakton.

bandi salicyl

Efektywne stężenie dla kwasów AHA i PHA to od 5 do 10%, natomiast dla BHA to optymalne 2%. Świetne rezultaty dają także peelingi z kwasami, które nakłada się na kilkanaście minut i zmywa - oczywiście wówczas stężenie jest dużo wyższe i najlepiej taki zabieg wykonać u specjalisty, który podpowie także, jakie produkty zastosować do pielęgnacji domowej.

Jeśli skóra nie jest przyzwyczajona do preparatów z kwasami, warto najpierw stosować je co drugi dzień, a dopiero potem zwiększyć częstotliwość. Pamiętajcie również o tym, że skóra nie przyzwyczają się do tych preparatów - proces złuszczania się mamiejsce cały czas i jeśli przestajemy widzieć efekty to tylko dlatego, że uzyskaliśmy optymalny wygląd i dzięki regularnym zabiegom domowej pielęgnacji możemy go po prostu utrzymać.

r3faktor